Zdrada, zdrajcy, zdradzanie…

W majowym numerze “Kuriera Wnet” (str. 6) ukazał się bardzo ciekawy artykuł p. Jana Martiniego pt. “Zdrada, polska specjalność’. Pokazuje on mechanizmy zdrady w wieku XVIII i dziś oraz rolę zdrajców w unicestwieniu państwa polskiego. Artykuł jest wart przeczytania, na pewno.

Pamiętam, jak w II połowie lat 80-tych XX wieku wiele osób wyjeżdżało z Polski do Niemiec “na pochodzenie”, co było oczywiście oszustwem i pretekstem, bo przeważnie byli to po prostu emigranci ekonomiczni. Pewna dziennikarka postanowiła zbadać, co decyduje, czy ktoś emigruje i zostaje w obcym-nowym kraju, czy jedzie na chwilę i wraca do Polski. Śledziłem to, co pisze, ponieważ studiowałem na przełomie lat 80-tych i 90-tych w tzw. zachodnich Niemczech. Po wielu rozmowach z emigrantami lub czasowo dorabiającymi w RFN dziennikarka doszła do wniosku, że nie ma klucza, zasady, według której udałoby się rozgraniczyć obie te grupy ludzi. Po prostu, albo ktoś jest “materiałem na emigranta”, albo nie. Czytałem to z ciekawością, bo pokrywało się to z moimi obserwacjami: wszelkie logiczne przesłanki i kryteria zawodziły. Zamożna rodzina wyjeżdżała, uboga nie. Nie miały znaczenia ani wykształcenie, ani region Polski, ani inne konkretne czynniki. I wtedy zacząłem się zastanawiać, co znaczy tak naprawdę “materiał na emigranta”.

Otóż po wielu lekturach, obserwacjach, rozmowach i przemyśleniach doszedłem do wniosku, że ci, którzy emigrowali na stałe, zdradzali swoją ojcowiznę, Ojczyznę, pozostających przyjaciół, szkoły, które ich wykształciły, kulturę polską itd. A dlaczego zdradzali? Bo zostali wychowani na zdrajców? Bo nie czuli tu zakorzenienia? Bo liczy się dla nich tylko mamona, dobrobyt materialny, a wspólnota kulturowa, narodowa, duchowa nie ma znaczenia? Bo nie czuli się odpowiedzialni za nasz kraj, Polskę, którą trzeba było i nadal trzeba odzyskiwać? Gdzieś w tych pytaniach tkwi klucz do odpowiedzi.

Zwróć, Drogi Czytelniku, uwagę, jak reagują rozmaici celebryci, gdy zmienia się władza i zostają odcięci od dotychczasowego “korytka” – jest psioczenie, plucie, odgrażanie się, że “ja wyjadę z ten-kraju“, skarżenie na Polskę za granicą, donoszenie obcym, jak im tu źle, bo “władza to, władza tamto”. Czy to nie są postawy zdradzieckie?

O, jakże rację ma Jan Martini, pisząc, że zdrada jest dziś w Polsce bardzo aktualna. I jak marna jest na nią reakcja! Zdrajcy powinni być pozbawiani praw publicznych (infamia), majątku (konfiskata) i/lub prawa do przebywania w Polsce (banicja). Zdrajcy powinni być napiętnowani i karani niebytem społecznym i politycznym. Tymczasem oni mają się jak pączki w maśle i sięgają po rozmaite najwyższe stanowiska państwowe. To pokazuje skalę degrengolady społecznej i żałosnej świadomości Polaków.

Krążyła kiedyś następująca anegdota. Jest susza, władze wydają coraz więcej obostrzeń związanych ze zużyciem wody, aż wreszcie zakazują używania wody do celów innych niż spożywcze (gotowanie) i sanitarne (mycie się). Oznacza to, że nie wolno podlewać ogródków, myć samochodów, napełniać basenów itp. Po kilku dniach w pewnej miejscowości objętej suszą jeden z sąsiadów zaczyna podlewać ogród, co grozić może brakiem wody w ogóle – do picia i mycia się. I co się dzieje? W Szwajcarii tego samego dnia jest dziesięć telefonów na policję, a sąsiad, który podlewał, dostaje solidny mandat. A w Polsce? Najpierw nic się nie dzieje. Po dwóch dniach inny sąsiad, wkurzony na tego podlewającego, dzwoni na policję, zgłaszając złamanie zakazu. Jaka jest reakcja ludzi z ulicy, osiedla, miejscowości? Temu zdradziecko podlewającemu  zwrócona zostaje “przyjacielska uwaga”, a ten, który zadzwonił na policję i być może uratował sąsiadów od braku wody, zostaje okrzyknięty donosicielem. Tak to mamy w Polsce poprzewracane do góry nogami! Zdrajcy nic się nie dzieje, a ratującego okrzykuje się zdrajcą…!!!

No, tak, bo myśmy tak cierpieli, rozbiory, okupacja niemiecka, niewola sowiecka… Więc jesteśmy usprawiedliwieni? Rozum postradaliśmy jako naród? Trzeba wykonać wielką pracę organiczną w celu właściwego ustawienia systemu wartości i obudzenia świadomości Polaków. Tak, aby zdrada nazywana była zdradą, a postawa odpowiedzialna była doceniana, nazywana odpowiedzialnością, patriotyzmem, zaangażowaniem i właściwie nagradzana.

Dodaj komentarz