Polityka zdrowotna Polski – cz. 5 – Zorganizowanie służby zdrowia

Każdy, kto zajmował się zarządzaniem, wie, że organizacja, a właściwie: zorganizowanie pracy – jest bardzo ważne. Źle zaprojektowana praca powoduje, że mnóstwo pary idzie w gwizdek, marnuje się siły, czas, zasoby. Dobrze zorganizowana praca potrafi dodać sił, uskrzydlić, dawać satysfakcję i budować ducha zespołowego.

Dziś, w dobie nadmiaru produkcji, dostępności produktów, materiałów, technologii, istotne staje się właśnie zorganizowanie pracy, czyli podział pracy, wykorzystanie ludzkich kompetencji i zainteresowań, sprawny obieg informacji, koordynacja w czasie i przestrzeni, precyzyjne i zrozumiałe sformułowanie misji, celu, strategii, kryteriów jakości, zasad działania itp.

Kilka przesłanek do zorganizowania służby zdrowia już sformułowaliśmy w poprzednich odcinkach “Polityki zdrowotnej…”:

  • rozdział finansowania usług medycznych (po stronie pacjentów – ubezpieczalnie chorych, zdrowotne TUW-y, abonamenty medyczne itp.) od rynku usługodawców (podmioty prywatne, spółdzielcze, partnerstwa publiczno-prywatne, oferujące usługi diagnostyczne, terapeutyczne, lekarskie, pielęgniarskie itp. na wolnym rynku);
  • podział rynku usług medycznych na trzy sektory: ratownictwo w sytuacjach nagłych (odpowiedzialność państwa), drobne dolegliwości (odpowiedzialność obywatela) oraz choroby i dolegliwości przewlekłe, groźne, utrudniające życie (system ubezpieczeń chorobowych);
  • duże znaczenie profilaktyki i edukacji zdrowotnej;
  • dbanie o otwarty rynek usług medycznych, z konkurencją, czyli staraniem się, by jakością, szybkością i dobrą ceną przyciągać klientów-pacjentów;
  • ochrona środowiska – powietrza, wody, jedzenia, zdrowe materiały budowlane, odzieżowe itd.;
  • potrzeba zorganizowania banku, który wspomagałby inwestycje związane z ochroną zdrowia i udzielał kredytów podmiotom oferującym usługi medyczne, np. Banku Ochrony Zdrowia;
  • potrzeba bazy do uprawiania sportu rekreacyjnie, do budowania tężyzny fizycznej i odporności – basenów, boisk, kortów, siłowni, ścieżek zdrowia, sal gimnastycznych, klubów sportowych itd.;
  • zadbanie i odpowiednią jakość i ilość kadr medycznych, tj. lekarzy, diagnostów, terapeutów, pielęgniarek, ratowników;
  • odpowiednie otoczenie prawne, stwarzające warunki dla wolnego rynku usług medycznych bez korupcji, oligarchizacji, monopolizacji pewnych obszarów, a także bez zawłaszczania przez państwowy aparat urzędniczy.
  • dodać jeszcze trzeba system zaopatrzenia w leki, środki opatrunkowe, narzędzia operacyjne, materiały pomocnicze itp.

Na pewno system opieki zdrowotnej musi uwzględnić aspekty terytorialne, demograficzne, logistyczne. Biorąc to wszystko pod uwagę, wyobrażam sobie, iż:

  1. w każdej gminie jest działająca rynkowo przychodnia (prywatna albo na zasadzie PPP czyli partnerstwa publiczno-prywatnego),
  2. istnieje wiele konkurujących ze sobą TZUW-ów, tj. Towarzystw Zdrowotnych Ubezpieczeń Wzajemnych – ubezpieczalni, działających jako kooperatywy lub spółdzielnie (dużo tańszych niż korporacyjne ubezpieczalnie, których celem jest zysk), każdy obywatel ma obowiązek być członkiem jednego z nich; TZUW-y moga być lokalne (zorganizowane geograficznie), branżowo, czy też otwarte dla wszystkich – na początku państwo powinno pomóc w organizacji TZUW-ów, tak, by w krótkim czasie mogły zacząć funkcjonować, o TZUW-ach napiszę jeszcze w jednym z nastęnych odcinków.
  3. w każdym rejonie Polski jest lokalne centrum ratownictwa medycznego, np. jedno na 50-100 tysięcy mieszkańców, przy czym formuła takiego centrum powinna być szersza niż pogotowia ratunkowego (także masowe szkolenie młodzieży w zakresie pierwszej pomocy i ratownictwa),
  4. w każdej szkole są dyżury lekarza i pielęgniarki, a także regularne przeglądy (postawy ciała, zębów, włosów, wzroku, słuchu, reakcji nerwowych itd.), wykłady i lekcje nt. profilaktyki zdrowotnej,
  5. w mediach jest zakaz reklamy leków i paraleków, natomiast każda stacja (radiowa, telewizyjna) i każdy portal czy gazeta mają obowiązek poświęcać minimum określony procent czasu czy objętości na profilaktykę zdrowotną,
  6. w każdym województwie powinien funkcjonować zbudowany i wyposażony przez państwo szpital specjalistyczny (lub kilka), który kontraktuje rynkowo usługi lekarzy, terapeutów, diagnostów, pielęgniarek i współpracuje z sąsiednim centrum ratownictwa,
  7. apteki nie mogą być powiązane kapitałowo, personalnie ani rodzinnie z producentami leków; apteki mają być zrzeszone w kilku organizacjach i one mają dbać o negocjacje z firmami farmaceutycznymi, te zaś nie mogą mieć dostępu do lekarzy,
  8. istnieć będzie centralny urząd zajmujący się systemem ochrony zdrowia (np. ministerstwo), którego zadaniami są: dbanie o wolny rynek i konkurencję w sektorze usług medycznych; organizowanie i wyposażanie centrów ratownictwa i wojewódzkich szpitali specjalistycznych; opracowywanie materiałów do edukacji prozdrowotnej; mediacja w rozmowach pomiędzy organizacjami lekarzy a TZUW-ami, między organizacjami aptekarzy a TZUW-ami oraz między organizacją pacjentów a TZUW-ami i organizacjami lekarzy; działania w razie epidemii; monitorowanie liczby lekarzy i lekarzy po studiach czy odpracowali studia w kraju i ewentualne ściąganie kosztów studiów od wyjeżdżających; dbanie o dobre otoczenie prawne i o bazę rekreacyjno-sportową dla zdrowia (p. wyżej); ustalanie systemu i zasad dopłat dla ludzi, których nie stać na sfinansowanie usług medycznych ani składki w TZUW-ie,
  9. istnieje Bank Ochrony Zdrowia, jako bank w PPP (partnerstwie publiczno-prawnym) lub bank spółdzielczy lekarzy i aptekarzy, który pomaga lekarzom i aptekarzom sfinansować zakup lub leasing sprzętu, wykup lub wybudowanie lokalu itp.,
  10. uczelnie medyczne – zarówno państwowe jak i prywatne – podlegają ministerstwu zajmującemu się edukacją, które dba o wystarczającą ilość miejsc na studiach, o programy, edukację zdrowotną w szkołach podstawowych i średnich, a także w mediach,
  11. istnieje ogólnopolska organizacja pacjentów, której członkiem może być każdy pełnoletni obywatel, dbająca o interesy pacjentów, niezależna od rządu, będąca stroną wszelkich rozmów dotyczących systemu ochrony zdrowia,
  12. cała reszta jest sprawą samoorganizacji społecznej i rynku usług medycznych.

Nie powinno być więcej struktur urzędniczych ani rządowych zajmujących się ochroną zdrowia – ministerstwo wystarczy. Ale ministerstwo zorganizowane w zupełnie nowy sposób.

Każda grupa ma mieć swoją reprezentację: pacjenci, lekarze, aptekarze, ubezpieczalnie. Trzeba wyeliminować lobbing koncernów farmaceutycznych, a także zadbać o krajową produkcję wielu leków i laboratoria sprawdzające leki, zanim będą dopuszczone. W procesie dopuszczania leków powinny być także zaangażowane organizacje lekarzy i pacjentów. Musi istnieć wolny rynek obrotu ziołami. Suplementy i preparaty witaminowe też powinny podlegać kontroli laboratoryjnej.

Kontroli zdrowotnej powinny podlegać też produkty spożywcze. Wciąż jesteśmy truci dodatkami chemicznymi do żywności, zakwaszani jedzeniem, wpędzani w cukrzycę słodyczami itd. itp.  Wciąż sprzedawane są w Polsce produkty spożywcze bez podania składu, pH, zagrożeń, a często skład jest groteską, bo podaje się jako składniki jakieś mieszanki o nieokreślonym składzie. Za łamanie zasad jawnego informowania o składzie i właściwościach produktów spożywczych oraz zasad produkcji i sprzedaży zdrowej żywności powinny grozić bardzo wysokie kary aż do zakazu działalności.

Kolejną sprawą są okresowe badania profilaktyczne, które sprawdzają niedobory pierwiastków i witamin, pH organizmu, prawidłowość postawy ciała, krew, mocz, wzrok, słuch, przewód pokarmowy, płuca, zagrożenie onkologiczne. Są już dziś metody badań holistycznych, kompleksowych. Ile chorób udałoby się uniknąć, zahamować, gdybyśmy robili takie okresowe badania!

Na koniec warto przypomnieć o istnieniu takich ludzi jak znachorzy, felczerzy, zioło-lecznicy, bioenergoterapeuci, masażyści, leczący medycyną tybetańską lub jeszcze inaczej. Ten rynek usług powinien być otwarty, legalny, działający na zasadach komercyjnych na odpowiedzialność klienta i oferującego usługi.

Wszyscy usługodawcy w obszarze zdrowia, zarówno ci wymienieni w poprzednim akapicie, jak i lekarze, diagności, ratownicy itp. powinni być ubezpieczeni od odpowiedzialności cywilnej.

Dodaj komentarz