Polityka surowcowa i materiałowa Polski – cz.9 – Podsumowanie

Mam wrażenie, że polityka surowcowo-materiałowa w Polsce nie istnieje. Nie ma żadnej strategii, planu, aby wykorzystać nasze bogactwa, surowce naturalne, a także wiedzę i umiejętności inżynierów. Mając tyle surowców, powinniśmy, jako Polska, na nich oprzeć swój rozwój i badania, rozwinąć poszukiwania, zorganizować lub doposażyć instytuty badawcze.

Zamiast rozdawać pieniądze i rozdmuchiwać państwo opiekuńcze, de facto socjalistyczne, trzeba zainwestować w laboratoria, nowe materiały i technologie, dać ludziom pracę, opatentować, rozwinąć przemysł i zarabiać eksportując przetworzone surowce. Tyle miliardów złotych wpompowuje się w “socjal”, w “tarcze ochronne”, które nie wiadomo kogo chronią, w różne bzdurne projekty “naukawe” i w biurokrację, zamiast ruszyć z badaniami podstawowymi na miarę XXI wieku.

Zamiast wciąż kupować, importować dobre materiały, komponenty, albo produkować gorszą jakość, trzeba się wysilić i z dalekosiężną wizją zacząć modernizować Polskę na poważnie. Budowa dróg, odremontowanie budynków, zrobienie chodników i kanalizacji to potrzebne rzeczy, które zmieniły wizerunek Polski, ale to nie modernizacja. Modernizacja to nowe materiały, nowe procesy, nowe technologie, patenty, nowe zakłady przemysłowe produkujące w oparciu o nowe, nowoczesne technologie. Modernizacja to badania, laboratoria, instytuty badawcze, zespoły interdyscyplinarne, którym stawia się ambitne zadania i dobrze dofinansowuje.

Przede wszystkim należy:

  • chronić nasze bogactwa naturalne i w oparciu o nie opracowywać nowe materiały, patentować je i produkować;
  • postawić na naukę, badania podstawowe, materiałoznawstwo i technologie przyszłości i zbudować sieć dobrze wyposażonych instytutów badawczo-rozwojowych;
  • ogłaszać masowo konkursy na nowe materiały i technologie;
  • opracować koncepcje nowoczesnego recyklingu, w tym obiegu zamkniętego surowców wtórnych i technologie temu służące, a także przywrócić skup surowców;
  • wdrożyć wielki program ograniczania marnotrawstwa, w tym: zakazać “planowego postarzania produktów” pod rygorem wysokich kar, podnieść wymagania jakościowe, wydłużyć okresy gwarancyjne, zmodyfikować wymagania co do energochłonności produktów, promować giełdy rzeczy używanych itd,;
  • zaangażować uczelnie techniczne, rolnicze do współpracy z przedsiębiorcami i przemysłem oraz rozliczać je z efektów tej współpracy;
  • opracować strategię, plan rozwoju nowoczesnych materiałów i technologii, wybierając te, które są zgodne z naszymi zasobami i obiecujące na przyszłość;
  • podnieść wymagania zdrowotne dla materiałów używanych do produkcji i pakowania produktów;
  • wprowadzić obowiązek 100%-go recyklingu tworzyw sztucznych i metali;
  • w oparciu o badania materiałowe, potrzeb i ekonomiczne doprowadzić do stworzenia kilku nowoczesnych produktów polskich, które będzie chciał kupować cały świat (tak jak kiedyś fińska Nokia zawojowała świat telefonami) – np. w lotnictwie, przemyśle włókienniczym czy meblarskim;

Serce się kraje, gdy widać jak zmarnotrawiono przez dziesięciolecia potencjał polskich inżynierów, konstruktorów, technologów i badaczy. Mieliśmy, częściowo może jeszcze mamy, wspaniały przemysł samolotowy, włókienniczy, meblarski, spożywczy, maszynowy, hutniczy, ceramiczny. Czy to wszystko ma zostać zaprzepaszczone, zmarnowane lub rozprzedane obcym?

Dodaj komentarz