Polityka rolna Polski – cz. 8 – Podsumowanie

Państwo polskie, jeśli ma być suwerenne i silne, musi dbać o rolnictwo i żywność dla Polaków.

To oznacza konkretnie następującą politykę rolną:

  1. Jak zwykle, zasadniczy postulat wobec rządu i wszelkich organów, urzędów państwa: PO PIERWSZE, NIE PRZESZKADZAĆ rolnikom! Nie tworzyć ton przepisów, nie mieszać się rolnikom, nie niszczyć ich pracy.

  2. Potraktować rolnictwo jako sektor strategiczny gospodarki narodowej i państwa.

  3. Ochraniać polski, krajowy rynek rolno-spożywczy przed zalewem, importem byle jakiej taniochy, produktami bez wartości odżywczej lub naszpikowanymi chemią lub GMO.

  4. Zrozumieć naturalne cykle w rolnictwie i je wspierać finansowo, logistycznie, kontraktowo.

  5. Dążyć do samowystarczalności żywnościowej Polski, przynajmniej w podstawowym zakresie.

  6. Pomóc zorganizować polskie skup, magazyny/chłodnie i przetwórstwo produktów rolnych.

  7. Wprowadzić ustawowe normy wartości odżywczej produktów rolnych i kształtować ceny odpowiednio do kategorii odżywczej, eliminując z rynku produkty o bardzo niskiej wartości odżywczej.

  8. Zwiększyć finansowanie rolnictwa (p. odc. 3 tego cyklu).

  9. Promować – podatkowo, przyznawaniem pomocy itd. – średniej wielkości gospodarstwa rolne (p. odc. 4).

  10. Promować krótkie (krajowe) łańcuchy dostaw – krótkie czasowo i odległością.

  11. Wprowadzić w rolnictwie wielostronne umowy wzajemnie kontrolowane (p. odc. 4).

  12. Zadbać o lepszą infrastrukturę dla rolnictwa (p. odc. 5).

  13. Wprowadzić zdecydowane regulacje prawne eliminujące szkodliwe związki chemiczne z produktów rolno-spożywczych.

  14. Zabronić konstytucyjnie ograniczania i zakazywania jakiejkolwiek gospodarczej działalności rolniczej – chowu zwierząt, upraw, sadowniczej, warzywniczej itp.

Wszystkie te punkty wydają się być oczywiste.

Zatem, dlaczego nie są lub są tylko w części realizowane? Brakuje rozumu urzędnikom państwowym? Działają tajemnicze lobby światowych korporacji? Brak politycznej reprezentacji rolników, której urzędnicy-politycy by się choć trochę bali?

Czasem aż noże się w kieszeni otwierają, gdy słyszę, co opowiadają znajomi rolnicy i eksperci rolni na temat polityki rządów warszawskich w dziedzinie rolnictwa…

Trzeba nam suwerennej, silnej Polski, rządzonej przez przyzwoitych patriotów.

Dodaj komentarz