Polityka historyczna Polski – cz. 9 – Relacje polsko-rosyjskie

Rzeczpospolita od II połowy XIV wieku rosła w siłę, by sto lat później być już być mocarstwem europejskim. Rosja jako państwo ze swoją odrębnością uformowało się dopiero w II Połowie XV wieku. Iwan IV Groźny przyłączył do Rosji chanat kazański (1552) i astrachański (1556) oraz podporządkował jej ordę nogajską i chanat syberyjski. Ale poniósł porażkę w wojnie inflanckiej z Rzecząpospolitą i Szwecją. W 1565 Iwan IV wprowadził system państwowego terroru masowego, zwany opricznina, który spacyfikował warstwę bojarów (rosyjskiej szlachty) oraz wyniszczył wielkie obszary Rosji. To był początek dyktatorskiego caratu.

Po dynastii Rurykowiczów carem został Borys Godunow. Przeciw niemu wystąpił Dymitr, rzekomy syn Iwana IV Groźnego, zwany Samozwańcem. Zasiadł on na tronie dzięki opozycji i polskim magnatom, po nagłej śmierci Godunowa (1605). Po roku Dymitr I został zgładzony. Sobór Ziemski wybrał carem Wasyla IV Szujskiego, obalonego przez polską interwencję (zdobycie Moskwy, 1610). Próba osadzenia na moskiewskim tronie królewicza Władysława nie powiodła się, jednak Polacy miesiącami okupowali Moskwę, co do dziś jest zadrą na rosyjskiej duszy. Nikt inny, do dziś, poza Polakami, nie zdobył Moskwy. To Rosjanie nam pamiętają.

W 1613 zasiadł na tronie Michał, pierwszy z dynastii Romanowów. W wyniku wojen granice państwa moskiewskiego przesunęły się na zachód na  linię Dniepru. Na początku XVII w. zostały przezwyciężone skutki kryzysu wewnętrznego, spowodowanego polityką Iwana IV Groźnego. Cerkiew, po próbie zdobycia niezależności, została całkowicie podporządkowana monarsze. Państwo rosyjskie stało się monarchią absolutną. Apogeum osiągnęła ona pod rządami Piotra I Wielkiego, który zreorganizował armię, zbudował flotę wojenną i przemysł wojenny. To przesądziło o pomyślnym dla Rosji wyniku wojny północnej 1700–21 ze Szwecją i uzyskaniu trwałej pozycji Rosji nad Bałtykiem (budowa Petersburga, stolicy Rosji w latach 1712–1918). Rosja stała się mocarstwem europejskim.

Aby być tym mocarstwem w Europie, Rosja musiała pokonać Polskę, bo Polska stała Rosji na drodze do Europy. Plan ten realizowała niemal całe stulecie, aż do trzeciego rozbioru Polski 1795. Rosja używała do tego różnych narzędzi: wojny, dyplomacji, przekupywania posłów i magnatów, intryg, wchodzenia w związki z europejskimi dynastiami (to niemiecka księżniczka jako caryca Katarzyna dokonała rozbiorów Rzeczypospolitej), sojuszy itd.

Tym samym w arystokracji rosyjskiej i na dworze carskim wytworzyła się swoista obsesja Polski, jej niszczenia, usuwania z drogi. To nie wrogość prostych Rosjan, lecz wybujałe ambicje rosyjskich możnowładców przeciwstawiały Rosję Polsce. Ta tradycja, pozostała, niestety, do dziś, ale została wzmocniona wielkimi mordami, szykanami, grabieżą rosyjską na Polsce i Polakach. Jest z jednej strony wśród Rosjan zazdrość wobec Polski, a nawet pewien kompleks, a z drugiej strony – obawa, niechęć do ofiary własnych niecnych czynów (rozbiory, rzezie, grabieże, niewola, 17 września 1939, Katyń i podobne mordy, terror komunistyczny oparty o bagnety, pozbawienie nas reparacji wojennych od Niemiec itd.).

Rosja wytworzyła u siebie cywilizację turańską, której istotę oddaje słowo “obóz”, obóz wojskowy, bo z wojny czyni sposób na życie. To atmosfera oblężenia, które wymaga silnego wodza i wyrzeczeń od ludności. To wszechwładza wodza, który jest jedynym źródłem prawa (ukazy carskie). To struktura społeczna podobna do organizacji wojskowej. To potrzeba sukcesów zewnętrznych, a więc podbojów. To system, w którym władca jest ponad prawem i obywatele są jego własnością. Życie ludzkie cenione jest niezbyt wysoko. Religia  jest zależna od państwa.

To kompletnie obca nam cywilizacja. To morze zadanych nam przez Rosjan krzywd, których nie wolno było przez dziesięciolecia badać historykom i wspominać w mediach czy w szkole. To próby uzależniania nas od rosyjskiego gazu, skłócania z sąsiadami, zakłamywania historii i obcesowego traktowania w dyplomacji, robienia na złość rozmaitymi zakazami, embargami i decyzjami. I to wszystko pomimo pokrewieństwa słowiańskiego, językowego.

Równocześnie polskie obawy przed Rosją nie są już takie jak 40, 50 lat temu. Wyzbywamy się kompleksu rosyjskiego. Rosja ma duże problemy (od demografii przez labilność budżetową po ścieranie się jej interesów z amerykańskimi, chińskimi, tureckimi, japońskimi itd.), nie jest już tak silna jak za czasów ZSRS. Dlatego tak nerwowo zabiega o europejski rynek zbytu dla swojego gazu i ropy czy tak intensywnie włączyła się w konflikt w Syrii.

Polska polityka historyczna wobec Rosji powinna stawiać pewne akcenty: zwrot zagrabionych dóbr kultury, otwarcie archiwów dla polskich historyków i dziennikarzy, pokazywanie Polski jako silnego, ale pokojowego państwa, wskazywanie na zasadne domaganie się od Polski odszkodowań od Rosji i zwrotu terytorium obwodu królewieckiego. Równocześnie Polska powinna budować sojusze z państwami Trójmorza i razem z nimi pokazywać prawdziwą historię.

Dodaj komentarz