Polityka historyczna Polski – cz. 4 – Edukacja, szkoła, podręczniki

Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci – mówi stare polskie przysłowie. Dlatego tak ważne jest kształcenie młodzieży, uświadamianie jej, wychowanie i przepojenie tradycyjnymi wartościami.

Człowiek – od dziecka do staruszka – potrzebuje poczucia przynależności, oparcia, wspólnoty: rodzinnej, lokalnej, środowiskowej (drużyna sportowa, harcerska, żeglarska itd.) zawodowej, narodowej. Inaczej dryfuje, traci grunt pod nogami, czuje się zdezorientowany lub/i jest manipulowany.

To oznacza dla nas imperatyw, nakaz obrony zbiorowej świadomości narodowej, kim jesteśmy, skąd się wywodzimy, jakie mamy tradycje, wartości, czym się możemy chlubić. To wszystko powinien dostawać młody człowiek w szkole – potężną dawkę wiedzy, która jest dla niego na całe  życie kierunkowskazem, fundamentem tożsamości, osnową systemu wartości. Dziś szkoła tego nie daje – nie uczy myślenia historycznego, rozumienia procesów historycznych, wyciągania wniosków z historii -, lecz każe wkuwać daty, miejsca, nazwiska.

Dlatego nauczanie historii w polskiej szkole trzeba zasadniczo przemodelować. To ma być poszukiwanie prawdy, sensu, dyskusja i spór o rozumienie, to ma być samodzielne interpretowanie procesu dziejowego, kojarzenie wydarzeń – tych cywilizacyjnych, kulturowych, militarnych i politycznych. To ma być krytyczne spojrzenie na to, co w naszej historii wątpliwe, ale przede wszystkim – wydobywanie tego, co w naszych dziejach wielkie, piękne, szlachetne !!!

Polski maturzysta, po zakończeniu obowiązkowej edukacji, ma być silny wiedzą o naszej historii, ma być krytyczny, ale dumny z Polski i jej dziejów! To ma budować naszą tożsamość i solidarność zbiorową oraz wysoką samoocenę, która jest niezbędna do skutecznego realizowania wielkich zadań. Młody Polak ma na koniec szkoły wiedzieć, że Polacy to był przez wieki naród waleczny, bohaterski, pracowity i tolerancyjny. Ma wiedzieć, co oznaczało w praktyce hasło “za wolność waszą i naszą”, co znaczyło i znaczy hasło “Bóg, honor, Ojczyzna”, na czym polegała demokracja szlachecka, skąd się wzięła mocarstwowość Polski w XVI i XVII wieku, co doprowadziło I Rzeczpospolitą do upadku, jak i dzięki czemu Polska odrodziła się po I wojnie światowej, jak powstało i było realizowane podczas hitlerowskiej okupacji hasło “dziś-jutro-pojutrze” i wiele podobnych rzeczy.

Edukacja historyczna ma kształcić świadomego, dumnego z historii, ale i potrafiącego pokazać błędy młodego Polaka. Temu powinny też służyć podręczniki, prowokujące do poszukiwań, do dyskusji, do poznawania prawdy i różnych interpretacji faktów. To nie ma być wkuwanie jednej i objawionej wizji historii – wizji często post-sowieckiej, albo zachodniej. Nie musimy się naszej historii wstydzić, a w porównaniu ze wszystkimi nacjami europejskimi możemy być z niej dumni – i to po wielekroć.

Trzeba pokazać młodzieży polskiej, jak rozwinięta była nasza słowiańska kultura w czasach starożytnych – od ok. 2000 lat przed naszą erą, jak Rzymianie bali się atakować naszych przodków – dlatego imperium rzymskie nie rozszerzyło się na północ od Dunaju, na czym polegała nasza demokracja wiecowa, jaką mieliśmy zaawansowaną technikę budowy grodów i jakie silne armie, jak byliśmy przez kilkaset lat spichlerzem Europy, jak bardzo Polska przyciągała prześladowanych w innych krajach, bo była tolerancyjna, jak potrafiliśmy stworzyć Rzeczpospolitą Dwojga Narodów, a potem wielu narodów, jak byliśmy przedmurzem chrześcijaństwa i kilkakrotnie uratowaliśmy Europę – przed Tatarami, Turkami, bolszewikami, jak potrafiliśmy jako pierwsi w Europie ogłosić nowoczesną Konstytucję (3 Maja), jak szybko stanęliśmy na nogi po I wojnie światowej budując państwo, przemysł, port w Gdyni i tworząc przodującą na świecie technikę lotniczą, jak potrafiliśmy jak nikt w Europie zorganizować pod okupacją niemiecką państwo podziemne i największą podziemno-partyzancką armię – Armię Krajową. I tak dalej.

Dziś, w dobie globalistycznego rozmywania wspólnot, w tym narodowej, w dobie niszczenia społeczeństw i duszenia nas długami oraz propagandą, tym bardziej potrzebna jest nam zdecydowana edukacja historyczna jak zarysowałem powyżej. To ważny element polityki historycznej i propaństwowej, istotny składnik wychowania patriotycznego i budowania wspólnej tożsamości, dającej oparcie.

Dodaj komentarz