Polityka historyczna Polski – cz. 1 – Spustoszenie

W dziedzinie polityki historycznej dzisiejsza Polska jest jak po zagładzie – jest wielkie spustoszenie. Spustoszenie zwielokrotnione. Pustka. Nicość. Mamy gigantyczne zaległości i gigantyczne braki. Świadomość zbiorowa jest poraniona, chora, ułomna.

To wszystko jest wynikiem zaniedbań wielu rządów i tzw. elit, świadomej polityki kłamstw, zgniłych kompromisów, dyktatu ideologii lub wpływów obcych agentur. Na przykładzie polityki historycznej widać jak słabe jest polskie państwo, jak czołga się na kolanach wobec innych.

Efektem zaniechania polityki historycznej zgodnej z polskim interesem narodowym oraz milczenia wobec kłamstw o historii Polski są niewiedza i brak szacunku do polskiego państwa wśród młodzieży oraz bezczelne zachowania obcych polityków wobec nas, wobec Polski.

Ten stan trwa już około 80 lat, a więc więcej niż trzy pokolenia. To dużo.

Dawno temu miało miejsce niszczenie słowiańskiej kultury i tradycji, a także przekazów o historii plemion lechickich po przejściu Polski na katolicyzm. Wieki później nastały rozbiory i propaganda zaborców, głównie Rosji i Prus, jakoby w Polsce były gwałcone wolności (wolności mogli nam sąsiedzi tylko pozazdrościć!) i jakoby Polska nie umiała się samodzielnie rządzić. Potem ataki żydowskie na Polskę, na odradzające się państwo polskie i próby zablokowania odrodzenia Polski na konferencji wersalskiej. Dalej –  ataki bolszewików, hitlerowskich Niemiec, bo i Sowietom, i Niemcom Polska przeszkadzała. Ciemna noc niemieckiej okupacji, palenia naszych książek, niszczenia dzieł kultury, pomników, symboli polskości. I druga ciemna noc stalinizmu, z przeinaczaniem historii, kłamstwami katyńskimi i wieloma innymi, praniem mózgów młodzieży w szkołach, przemilczaniem ważnych spraw w polskiej historii. I na koniec – po tzw. obaleniu komunizmu – układ magdalenkowy, de facto post-PRL, z dalszym zakłamywaniem historii i finansowaniem przez organizacje żydowskie kłamliwych elaboratów pseudo-profesorków, oczerniających polski naród.

Przez całe wieki niszczono ślady naszej historii, które nie pasowały – Watykanowi, zaborcom rosyjskiemu i pruskiemu, organizacjom żydowskim, Niemcom, Sowietom, tzw. zwycięskim mocarstwom z Anglosasami na czele. Takim symbolem zacierania śladów i usuwania niewygodnych osób jest sprawa zamachu na generała Sikorskiego w Gibraltarze w dniu 4 lipca 1943 roku, a potem ciągłe przedłużanie przez Brytyjczyków utajnienia akt z tym związanych. Dziś prawda o polskiej historii nadal i znów nie pasuje neomarksistom, globalistom, syjonistom i biurokratom z Brukseli.

A historia Polski, polskich, sarmackich, lechickich, słowiańskich plemion, naszej państwowości, tradycji i kultury jest przebogata, wielka, zasługująca na dumę. To Polska była spichlerzem Europy.  To Polska była przedmurzem chrześcijaństwa i broniła Europy, jak choćby w 1683 roku pod Wiedniem, pod wodzą Jana III Sobieskiego. To Polska była oazą wolności i tolerancji, dlatego do Polski uciekali prześladowani religijnie, narodowo, w tym Żydzi. To Polska praktykowała demokrację szlachecką, której nie było w innych państwach Europy. To Polska miała pierwszą w Europie i drugą na świecie konstytucję – z 3 maja 1791 roku.

Polska ma tradycję – słowiańską, chrześcijańską, rycerską, tradycję tolerancji, wolności, współodpowiedzialności elit (szlachty) za obronę Ojczyzny, tradycję sejmików i otwartej, nieskrępowanej dyskusji. Polska ma tradycję dobrego, zdrowego jedzenia, jako kraj przez wieki mlekiem i miodem płynący.

To Polska wydała na świat takich “epokowych” ludzi jak Bolesław Chrobry, Kazimierz Wielki, Paweł Włodkowic, Zawisza Czarny, Mikołaj Kopernik, Jan Zamoyski,  Jan III Sobieski, Tadeusz Kościuszko, Stanisław Staszic, Fryderyk Szopen, Ignacy Domeyko, Józef Bem, Ernest Malinowski,  Ignacy Łukasiewicz, Maria Skłodowska-Curie, Józef Piłsudski, Jan Ignacy Paderewski, Stefan Banach, Ludwik Hirszfeld, Bronisław Malinowski,  Artur Rubinstein, Witold Pilecki, Karol Wojtyła – Jan Paweł II, Krzysztof Penderecki, Jan Czochralski, Stanisław Lem, Irena Szewińska, Ryszard Kukliński, Jerzy Kukuczka,Wanda Rutkiewicz, Adam Małysz, Robert Lewandowski itd. a ilu bezimiennych bohaterów!

Polacy mogą być dumni ze swojej historii – tej najstarszej sprzed chrztu Polski za Mieszka I, tej po chrystianizacji, tej okresu potęgi, tej pod zaborami, a także XX-wiecznej. Polska to zawsze znaczyło wolność, tolerancja, ład moralny, wiara, Rzeczpospolita, czyli rzecz wspólna, odwaga, rycerskość, szacunek dla kobiet, zaradność, pracowitość i rodzina, dobre jedzenie. W tym sensie Polska to potęga! I basta!

Zapraszam do dalszych części cyklu “Polityka historyczna Polski”, bo jestem przekonany, że w nieodległej przyszłości będziemy mogli ją realizować tak jak należy.

Dodaj komentarz