Polityka gospodarcza Polski – cz.8 – Samorząd gospodarczy

Zacznijmy od tego, kto wypracowuje nasz dochód narodowy, podatki i dobra. To my, ludzie pracujący, a przede wszystkim nasi lokalni, polscy przedsiębiorcy, którzy organizują pracę, dają miejsca pracy, ponoszą ryzyko, tyrają od rana do wieczora, czasem siedem dni w tygodniu. Gdyby nie polscy przedsiębiorcy, a mówiąc szerzej – przedsiębiorczość, inicjatywa, pomysłowość i praca Polaków – to nie mielibyśmy rozwoju rozumianego jako lepszy dobrostan, większe możliwości, ładniejsze otoczenie itd.

Ponieważ przedsiębiorcy – zaznaczam: lokalni, polscy (zagraniczni chcą wyprowadzać zyski z Polski) – są tą szczególną, najważniejszą grupą wypracowującą efekty gospodarcze Polski, to należy im się też odpowiednia pozycja społeczna, a także reprezentacja na poziomie ogólnokrajowym, o czym poniżej.

Dlatego powinien istnieć polski samorząd gospodarczy, zrzeszający wszystkich polskich przedsiębiorców. Znów można dyskutować, co znaczy “polski przedsiębiorca”. Proponuję najprostszą definicję: to przedsiębiorca, który prowadzi działalność gospodarczą w Polsce, która tu jest zarejestrowana, i który tu płaci podatki – dotyczyć to powinno także udziałowców/akcjonariuszy spółek.

Jest do dyskusji, jak powinny być przyznawane głosy w takim samorządzie – spółka jawna będąca własnością pięciu właścicieli i obroty takie same jak sąsiednia działalność gospodarcza “Kowalskiego” nie może mieć pięciu głosów, a działalność “Kowalskiego” – tylko jednego. Zatem trzeba ustalić, czy jeden podmiot gospodarczy to jeden głos, czy liczy się dodatkowo obrót, czy liczba zatrudnionych osób, czy jeszcze coś innego. To jest ważne, bo samorząd powinien być jak najbardziej demokratyczny, odzwierciedlać siłę przedsiębiorców, a równocześnie nie wolno dopuścić do tego, by “wielcy” zdominowali rzeszę “małych”.

Taki samorząd gospodarczy (przedsiębiorców polskich) powinien być powszechny, zorganizowany województwami i ogólnokrajowo. Jego kadencyjnie wybierane władze powinny reprezentować ogół przedsiębiorców przed organami państwa, które z kolei powinny mieć obowiązek ustawowy konsultowania wszystkiego, co dotyczy życia gospodarczego, działalności gospodarczej i jej otoczenia, z samorządem gospodarczym.

Mało tego, jako grupa społeczna najbardziej przyczyniająca się do wypracowania dochodu narodowego, przedsiębiorczy powinni mieć też swoją reprezentację polityczną na poziomie Senatu Rzeczypospolitej. Podczas gdy Sejm powinien być izbą terytorialną (poseł ziemi takiej to a takiej), Senat powinien być izbą samorządowo-gospodarczą, w której zasiadają po połowie przedstawiciele gmin i przedsiębiorców. Dziś bardzo brakuje takiej reprezentacji przedsiębiorców na poziomie ogólnopaństwowym, w organie legislacyjnym.

Jeżeli chcemy mieć wolność gospodarczą, rozumianą jako dobre warunki do prowadzenia działalności gospodarczej, to nasi, polscy przedsiębiorcy powinni mieć głos, aby ukrócać biurokratyczne zapędy urzędników i politykierów, żyjących z wypracowanych przez przedsiębiorstwa podatków i próbujących wprowadzać regulacje, które są utrudnieniem dla prowadzących działalność gospodarczą.

Są już grupy ludzi działające na rzecz powszechnego samorządu gospodarczego – inicjatyw takich jest kilka. Jedna z nich, p. strona https://www.ruchspolecznypsg.pl/ , ma też przygotowany projekt ustawy o powszechnym samorządzie gospodarczym. Przedsiębiorcy polscy, przyłączajcie się do tego ruchu! Proszę, wyślij dzisiejszy mój wpis do znajomych przedsiębiorców.

Dodaj komentarz