Orwell, gotowanie żaby, Atlas Zbuntowany i ERL

Już wyjaśniam: ERL to skrót od Europejskich Republik Ludowych, tworu poniekąd opisanego przez Ayn Rand w “Atlasie Zbuntowanym” w latach 50-tych XX wieku.

Od jakiegoś czasu do coraz większej liczby ludzi dociera świadomość, że idą czasy “orwellowskie”, opisane przez Georga Orwella (prawdziwe nazwisko: Eric Arthur Blair) w słynnej książce “Rok 1984”. Idą czasy totalitarne, czasy zniewolenia.

Obie książki – “Rok 1984” (wydana w r. 1949) i “Atlas zbuntowany” (1957) – zostały napisane przez ich autorów pod wpływem fatalnych doświadczeń ludzkości z totalitarnymi reżimami: niemieckim hitleryzmem i rosyjskim komunizmem-stalinizmem. Oba te totalitarne systemy zniewoliły całe narody, wymordowały dziesiątki milionów ludzi,  dokonały gigantycznych grabieży i ogłupiły całe społeczeństwa swoją perfidną propagandą. Czy to – Anno Domini 2021 – nie brzmi znajomo?

Jesteśmy dziś przecież coraz bardziej inwigilowani, obserwowani, poddawani ograniczeniom i zakazom, ograbiani podatkami, opłatami, daninami, “składkami”, poddawani zastraszaniu, terrorowi ideologii, “pandemii” i ordynarnego chamstwa, narażani na masowe wymieranie poprzez paraliż tzw. służby zdrowia, przymuszani do szczepień, zamykania swoich przedsiębiorstw, wreszcie piorą nam mózgi propagandą covidową, banksterską, elgiebetowską, unijną i socjalistyczną. Wystarczy?

Obie wspomniane książki stały się bestsellerami, ogromnie poczytnymi i znanymi lekturami przez ponad pół wieku. Obie są prorocze, wizjonerskie i bardzo inteligentnie napisane. Oczywiście różnią się. Trzeba je, szczególnie “Atlasa zbuntowanego”, czytać bardzo krytycznie. Nie ze wszystkim, co głosi Ayn Rand, zgadzamy się, bo jest w jej narracji pewne preferowanie przemysłowców, dużych przedsiębiorców kosztem pracowników, ale jest tam doskonała krytyka socjalizmu,  państwa socjalnego, opiekuńczego, takiego jak dzisiaj większość krajów Europy.

“Atlas zbuntowany” był przez lata najbardziej poczytną książką po Biblii w USA – według Biblioteki Kongresu Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Jest to lektura obszerna, ale wciągająca, ze świetną fabułą. To doskonale napisana powieść, którą powinien przeczytać każdy ambitny, ciekawy świata człowiek. Jest w niej m.in. mowa o rozkładzie państwa i gospodarki przez aparat biurokratyczny polityków-nierobów, o “zatrzymaniu silnika świata” w wyniku demontażu rynku, ingerencji państwa w każdą dziedzinę gospodarki, o stoczeniu się silnego niegdyś państwa z potężną gospodarką w otchłań centralnie sterowanej gospodarki niedoboru, o grabieży w majestacie prawa, o miłości, o nowych technologiach (np. generatorach wolnej energii!!!) i o “światełku w tunelu”. Drogi Czytelniku, polecamy gorąco przeczytanie obu książek, a szczególnie “Atlasa zbuntowanego”. To książka dobra dla 20-latka, 40-latka i 60-latka.

Obie książki pomagają przebudzić się naszej świadomości, otworzyć oczy na niepokojące zjawiska dzisiejszego świata, zobaczyć, do jakich skutków prowadzą: koncentracja władzy, odbieranie nam wolności, zaciskanie pętli długów, niszczenie demokracji, ograniczanie wolności słowa, poprawność polityczna.

Dzisiejsi socjaliści, politycy-karierowicze-nieroby, żądni władzy globaliści, banksterzy, neomarksiści – i jakkolwiek ich nazwiemy inaczej – urządzają nam “powolne gotowanie żaby”, na tyle powolne, abyśmy się nie zorientowali, bowiem nauczyli się w XX wieku, że zbyt szybkie, siłowe parcie do celu wyzwala bardzo silny opór społeczny i nie ma szans na powodzenie. Więc dają nam “ciepłą wodę w kranie”, chleb i igrzyska, a równolegle po cichu nas gotują jak żaby na wolnym ogniu.

Apokalipsa to inaczej “podniesienie kurtyny”, “przebudzenie”, “odkrycie prawdy”. Przeżyć apokalipsę będzie mógł tylko ten, kto będzie przygotowany. A przygotowanie to przecież świadomość (poukładanie spraw w głowie), by nie zostać zaskoczonym i zszokowanym, to uporządkowanie życia według zasad moralnych (morale), przezorne przygotowanie się na różnoraki rozwój wydarzeń. Czy chcesz należeć do tych, którzy przeżyją apokalipsę, a nie doznają (w wyniku zbyt dużego szoku) ataku serca, wylewu, pomieszania zmysłów czy zamarznięcia lub zagłodzenia? Jeśli tak, uporządkuj życie, poczytaj wspomniane wyżej i wiele innych mądrych książek, zrób zapasy, zabezpiecz swoją rodzinę, otwórz się na to, co przyjdzie, choć nie wiadomo kiedy i w jakiej formie.

Nie bądź głupiutką, powolnie gotowaną żabą…

Dodaj komentarz