Jak długo potrwa wojna i co dalej?

Raz po raz słyszę pytanie “jak długo potrwa wojna (na Ukrainie) i co będzie dalej?”

Nie jestem jasnowidzem, więc nie mogę powiedzieć nic na pewniaka, ale odpowiadam tak: wojna potrwa długo, nawet kilka lat, bo stoją za nią potężne siły, które w nosie mają Ukraińców, ich życie, domy i kraj.

A co dalej? Jakie są możliwe scenariusze dalszego rozwoju wypadków na wschód od Polski? Oto kilka bardzo realnych:

  1. Wojna “pozycyjna” wokół Donbasu trwa latami, Rosja jest izolowana przez tzw. Zachód, Ukraina staje się wielką bazą militarną, całkowicie kontrolowaną przez Amerykanów, część Ukrainy się odbudowuje, a część jest zapleczem wojny lub polem bitwy i zostaje wyludniona; są w tym scenariuszu dwa istotne warianty:
    a) Białoruś się wyzwala spod rosyjskiego buta – to oznacza zmiany polityczne na Białorusi i zbliżenie polsko-białoruskie, Białoruś wchodzi w sferę Zachodu, może do Trójmorza;
    b) Białoruś zostaje de facto przejęta przez Rosję – w tym przypadku mamy do czynienia z eskalacją, bo Rosjanie stają nad Bugiem, Ukraina jest okrążona przez nich, w Polsce robi się bardziej nerwowo…
  2. Całkowite wypchnięcie Rosjan z terenów Ukrainy, łącznie z Krymem.
    Ten scenariusz oznacza kryzys w Rosji (w optymalnym dla nas scenariuszu: jej rozpad), mozolne odbudowywanie Ukrainy, przyspieszone zmiany polityczne na Białorusi, ale niekoniecznie wyeliminowanie Rosji z polityki europejskiej. I tu też widzę warianty:
    a) Rosja się ostaje jako całość, choć osłabiona, próbuje odzyskać siły i pozycję, co grozi za kilka(-naście) lat ponownym konfliktem;
    b) Rosja się rozpada, wchodzi w głęboki kryzys gospodarczy i polityczny, co prowadzi do wielu zmian na wschód od Białorusi i Ukrainy, do powstania nowych państw, emancypacji tych, które były uzależnione od Rosji, nowych konfliktów i być może lokalnych wojen;
    c) armia ukraińska odnosi tak duże sukcesy, a wojna jest tak zażarta, że zapada decyzja o powaleniu Rosji i wojska ukraińskie idą na Moskwę (choć ten wariant jest najmniej prawdopodobny).
  3. Rosja wygrywa, to znaczy odbiera jakieś terytoria Ukrainie, a potem negocjacje to potwierdzają. Następuje zgniły pokój,  Ukraina się odbudowuje i zbroi, Polska też. Jest nerwowo, Rosja wciąż się miesza w nasz region. Warianty:
    a) Rosja zadowala się Krymem, przestaje atakować resztę Ukrainy (mało prawdopodobne);
    b) Rosja zajmuje całe terytorium lewego brzegu Dniepru i Krym, nękając gospodarczo, militarnie i politycznie Ukrainę;
    c) Rosja zmierza do całkowitego podporządkowania sobie Ukrainy (co dziś wydaje się mało prawdopodobne).

Oczywiście, ważne też jest, jak zachowywałyby się w poszczególnych scenariuszach państwa tzw. Zachodu, głównie USA, Wielka Brytania, Unia Europejska, Turcja.

Dla Polski korzystne są tylko warianty 2b i 2c, a po części także 1a. Jakie wnioski wypływają z tego dla Polski? Oto one:

  1. Umacniać i unowocześniać szybko armię (rozbudowa liczebna, nowoczesne uzbrojenie żołnierza i w ciężką broń, obrona przeciwrakietowa i przeciwlotnicza, środki wojny elektronicznej, elektromagnetycznej i informacyjnej,
  2. Grać na przesilenie polityczne na Białorusi i wspierać w tym opozycję białoruską (rozgłośnie białorusko-języczne emitujące na Białoruś, szkolenia, wsparcie logistyczne dla opozycji białoruskiej, dyplomacja).
  3. Zabezpieczyć dobrze granice z obwodem królewieckim i z Białorusią (zapory, systemy elektroniczne, system obserwacji satelitarnej, przeszkolenie ludności, organizacja sprawnej obrony cywilnej i terytorialnej).
  4. Wspierać Ukrainę w walce przeciw Rosji.
  5. Przygotowywać się na kryzysy i problemy zaopatrzeniowe (zapasy ropy, gazu, budowa nowych kopalń węgla, elektrowni wodnych, zakopywanie kabli elektroenergetycznych pod ziemię, wzmocnienie cyber-bezpieczeństwa itd. itp.)

Dodaj komentarz