Emocje, emocje, manipulacje, manipulacje…

Zamieszczamy celny tekst Małgorzaty Todd pt. “Uwiedzeni”:

“Szanowni Państwo!
       Dlaczego reklamodawcy wolą sport od teatru? Bo widzowie przedkładają czyste i jednoznaczne emocje nad ewentualny przekaz intelektualny. Proste jak drut. Sport budzi zarówno euforię, jak i agresję, czego doświadczyły liczne ofiary stadionów. O sile emocji wiedzą też oficerowie prowadzący naszych rodzimych zdrajców, którzy rekrutują się zarówno z durni jak i drani. Prowadzenie durnia jest łatwiejsze, bo powtórzy on każdą bzdurę bezrefleksyjnie, a drań musi ją wykuć na pamięć, ale czego się nie robi dla pieniędzy, albo ze strachu?
       Czym różni się stan upojenia alkoholowego od zakochania? Pierwszy można wywołać samodzielnie (monopolowe czynne całą dobę), a na drugi trzeba poczekać, aż amorek zechce ugodzić swoją strzałą. Jak taką strzałę podrobić, wiedzą nie tylko oszuści matrymonialni. Ludzie chyba lubią być oszukiwani. Z tej powszechnej słabości korzystają wielcy i pomniejsi szarlatani, odnosząc sukcesy.
       Historia pełna jest przykładów skutecznego uwodzenia nie tylko pojedynczych ludzi, ale tłumów. Człowiek zauroczony nie kieruje się rozumem, a tylko uczuciem. Kiedy zostaje oszukany ma do wyboru – pogodzić się z przykrym faktem, albo mu usilnie zaprzeczyć. Dlatego bądźmy ostrożni, kiedy namawia się nas do emocjonalnego podejmowania decyzji. Wielkie narody takie jak niemiecki i rosyjski miały i mają swoich wielkich szalbierzy, którym wierzyły i wierzą bez granic. Polakom udało się przeżyć w ciasnej przestrzeni między tymi nacjami dzięki sceptycyzmowi i waleczności. Wielu z nas ocenia liderów nie tylko po słowach, ale bardziej po czynach. Jestem optymistką. Nie damy się zmanipulować wilkom w owczych skórach. Z pozdrowieniami, Małgorzata Todd

Nasz komentarz:

dziś cynicznie wykorzystuje się emocje i w polityce, i w sprzedaży, i w mediach. Korporacje angażują do tego psychologów (specjalizujących się np. w psychologii dziecięcej, kobiecej, osób starszych, mężczyzn, kibiców sportowych itd. itp), aby owinąć sobie emocjonalnie widza, słuchacza, konsumenta, wyborcę wokół palca. Jest to robione od paru dekad na gigantyczną skalę. Np. u dzieci wywołuje się poprzez psychologicznie spreparowane reklamy takie “chcenie” jakiejś zabawki, że dostają po prostu apopleksji, by wymusić kupno tejże zabawki na rodzicach. Na wyborcach gra się tak silnie podprogowo emocjami, że zaczynają się utożsamiać z jakimś obozem politycznym, nienawidząc przeciwnego. Kilka lat temu miałem rozmowę z przyjaciółmi z młodości, którzy dali się zagonić w taki “emocjonalny kozi róg” i zapytałem:

– Czy nie widzicie, co daliście ze sobą zrobić – przecież tym macherom o to chodzi, żeby nas skłócić i podzielić właśnie emocjonalnie? I pewnie oglądacie tylko jedną stację telewizyjną, która szczuje na przeciwny obóz polityczny? – No, tak, padła odpowiedź, a twarz rozmówcy wyrażała wstyd i zakłopotanie. – A czytacie i słuchacie coś innego niż te manipulacje jedynej stacji TV? – No, nie… Ot, właśnie. Horyzont ograniczony klapami jednej “szczujni”… Zero merytoryki. Rozmowa na racje, wartości, argumenty? Zapomnijcie. Emocje, emocje, emocje… Manipulacja i chowanie głowy w piasek… Im bielsze kołnierzyki, tym chyba gorzej…. Ale  nie damy się…

Źródło: https://mtodd.pl/?wysija-page=1&controller=email&action=view&email_id=520&user_id=0&wysijap=subscriptions

Dodaj komentarz