Cywilizacja, gospodarka i obrona ROZPROSZONA !!!

Zwróć, uwagę, Drogi Czytelniku, jak łatwo sparaliżować (wielo-)milionowe miasto, pozbawiając je energii elektrycznej, ciepła, wody, gazu. Wystarczy zbombardować lub wysadzić ciepłownię, zakłady energetyczny, gazowy, wodociągowy, oczyszczalnię ścieków, mosty. W ciągu jednego dnia mogą zapanować warunki nieznośne do mieszkania. Przykładem jest sytuacja kilku polskich miast podczas powodzi na Odrze w roku 1997. W ciągu kilkudziesięciu godzin połowa wielkiego miasta została odcięta od wody, gazu, elektryczności i łączności telefonicznej. Podobnie jest z wielkimi elektrowniami – jedna awaria pozbawia energii dużą połać kraju. Dziś widać na Ukrainie, jak łatwo namierzyć i wysadzić w powietrze duże magazyny paliwa, jak dobrze radzą sobie rozproszone, nieduże oddziały wojsk ukraińskich. Przykłady korzyści z rozproszenia rozmaitych dóbr czy sieci można mnożyć w nieskończoność. Dlatego propagujemy budowę ROZPROSZONEJ cywilizacji, gospodarki, energetyki, obrony (itd.).

Oto jakie systemy i dobra mogą być przykładowo rozproszone:

  • energetyka (p. nasz artykuł “Co robić z energetyką polską? – cz. 2” z dnia 21.03.2020) – wiele małych elektrowni: wodnych, wiatrowych, na biomasę, fotowoltaicznych; można rzucić hasło: każda gmina ma swoją mini-elektrownię;
  • przemysł – nie wielkie centra przemysłowe czy “strefy ekonomiczne” lecz rozproszenie po całym kraju;
  • zapasy – znów odwołam się do gminy: w każdej gminie powinny być lokalne zapasy wody, żywności, środków opatrunkowych, leków, sprzętu typu łopaty, koce, świece itd.;
  • zbiorniki wody słodkiej – przede wszystkim zbiorniki retencyjne przy małych elektrowniach wodnych, zbiorniki podziemne, stawy ppoż., zbiorniki na deszczówkę pod rynnami;
  • magazyny paliwa – dużo małych  magazynów, gdzie w odpowiednich pojemnikach (beczki?) pochowane są zabezpieczone zapasy paliwa; najlepiej podziemne, trudne do namierzenia przez pociski wroga;
  • systemy dowodzenia – nie tradycyjne, sztywne, hierarchiczne, które łatwo zniszczyć, lecz sieciowe, zadaniowe, mobilne;
  • jednostki wojskowe i koszary – w budynkach rozrzuconych po danej okolicy, wiele małych, co zasadniczo utrudni atak na nie;
  • systemy łączności – radiowej, internetowej (światłowody podziemne!), kurierskiej, satelitarnej itd.;
  • lądowiska: dużo małych lądowisk dla samolotów i śmigłowców; do tego można wykorzystać fragmenty szos, parkingi;
  • broń: w lokalnych centrach obrony cywilnej, w domach Polaków, w gminnych centrach szkolenia i samoobrony itd. itp.;
  • wywiad i obserwacja: przeszkolenie kadr urzędniczych, mieszkańców w wieku 18-65, lokalne systemy nasłuchu, lornetki, radary;
  • sieci zaopatrzeniowe: lokalne, w polskich rękach, poprzez sklepy, sklepy mobilne, podziemne hurtownie;
  • skupiska mieszkaniowe: polityka rozproszenia osiedli mieszkaniowych poza duże miasta;
  • transport: wyposażenie każdej gminy w śmigłowiec, wóz opancerzony, ciężarówkę, ciągnik-spychacz, autobus opancerzony; jeżeli przyjmiemy 2500 gmin w Polsce (razem z dzielnicami dużych miast), koszt takiego wyposażenia to ok. 10-12 mld złotych; polskę na to stać;
  • wyposażenie drobne: wyciągarki linowe, siatki maskujące, gaśnice, maski przeciwgazowe, nadajniki radiowe itp.;
  • systemy i ośrodki szkoleniowe: ukryte, rozrzucone po kraju, by można było na bieżąco szkolić, nawet podczas kataklizmów czy działań wojennych.

Koncepcja rozproszonej organizacji życia społeczno-gospodarczego idzie w odwrotnym kierunku niż plany globalistów stworzenia wielkich metropolii-więzień, gdzie panuje anonimowość oraz łatwo ludzi sparaliżować i sterroryzować. W tej rozproszonej koncepcji widać, jak ważną rolę pełnić winny samorządy terytorialne, znające lokalną społeczność, teren i infrastrukturę. Potwierdzają to także informacje z wojny na Ukrainie.

Dodaj komentarz