Polski Ład to… bat na przedsiębiorców…

Publikujemy artykuł dra Dariusza Macieja Grabowskiego: POLSKI ŁAD… BAT NA PRZEDSIĘBIORCÓW Polska jako państwo, Polacy jako naród potrzebują wieloletniej strategii gospodarczo-społecznej. Powodem jest tempo i kierunek zmian gospodarczych, społecznych, politycznych i kulturowych w świecie, często określanych jako procesy globalne. Powodem jest zapaść demograficzna Polski, ale również rosnące uzależnienie sprawujących władzę od zagranicznych instytucji, organizacji i koncernów, co znajduje wyraz w słabnącym tempie wzrostu gospodarczego i rozwoju rozumianego jako przekształcanie struktur społecznych, a zatem czynników koniecznych do zapewnienia godnego miejsca wśród państw i narodów świata w przyszłości. Strategia na pokolenie podejmująca najważniejsze kwestie stojące przed narodem i państwem powinna być współtworzona przez środowiska, które będą jej głównymi realizatorami. Mam na myśli przede wszystkim przedsiębiorców, a wśród nich, głównie tych małych i średnich. Druga grupa to samorządowcy, bezpośrednio odpowiedzialni za rozdysponowanie i wydawanie pieniędzy budżetowych. Trzecia to środowiska naukowe, twórcze – ci, którzy powinni mieć odwagę przedstawiać własne, często krytyczne poglądy i nie ulegać suflowanym tezom i teoriom możnych tego świata. Tymczasem

Wenezuelskie memento dla Polski… – zaprogramowany upadek?

Socjalizm zawsze kończy się źle – albo klapą gospodarczą, albo terrorem, albo jednym i drugim razem. Socjalizm to socjal, to państwo nadopiekuńcze, to rozdawnictwo pieniędzy, to uzurpacja państwa, które uważa, że lepiej wie, jak wydać nasze pieniądze – nasze rodzinne, lokalne, gminne itd. A państwo nigdy nie będzie wiedziało (lepiej) czego my potrzebujemy. Państwo – czytaj: kasta urzędnicza – chce uzasadnienia dla swojego panoszenia się, chce władzy nad nami, dlatego chce jak najwięcej regulować, kontrolować, zdzierać z nas i potem rozdawać albo przejadać. Omnipotentne państwo socjalne/socjalistyczne jest groźne, zastrasza i osacza obywateli. Prowadzi do

Twoje kradzione prawa obywatela

Od dawna, co najmniej od czasów starożytnej Grecji, trwa swoiste “przeciąganie liny” między obywatelem a państwem. Pisali już o tym starożytni Grecy. Czy obywatel będzie wolny, decydujący o sprawach państwa a ogół obywateli będzie suwerenem, najwyższą władzą i czynnikiem kontrolującym państwo – czy też państwo (czytaj: kasta urzędnicza, oligarchia itp.) będzie koncesjonowało wolność i kontrolowało obywateli? Ten spór, to zmaganie trwa od tysiącleci. Dziś, niestety, szala przechyliła się mocno w stronę państwa – to ono jest dziś wszechwładnym potworem, osaczającym nas z każdej strony. Państwo socjalne, opiekuńcze, roszczące sobie prawa do decydowania za obywateli, jest dziś faktem w całym świecie tzw. zachodnim. Państwo się zdegenerowało, jest skostniałym, socjalistycznym, biurokratycznym i rozbuchanym organizmem, który dusi nas, obywateli, ogromnie dużo kosztuje i próbuje zagarniać coraz większe obszary naszego życia.

Orwell, gotowanie żaby, Atlas Zbuntowany i ERL

Już wyjaśniam: ERL to skrót od Europejskich Republik Ludowych, tworu poniekąd opisanego przez Ayn Rand w “Atlasie Zbuntowanym” w latach 50-tych XX wieku. Od jakiegoś czasu do coraz większej liczby ludzi dociera świadomość, że idą czasy “orwellowskie”, opisane przez Georga Orwella (prawdziwe nazwisko: Eric Arthur Blair) w słynnej książce “Rok 1984”. Idą czasy totalitarne, czasy zniewolenia. Obie książki – “Rok 1984” (wydana w r. 1949) i “Atlas zbuntowany” (1957) – zostały napisane przez ich autorów pod wpływem fatalnych doświadczeń ludzkości z totalitarnymi reżimami: niemieckim hitleryzmem i rosyjskim komunizmem-stalinizmem. Oba te totalitarne systemy zniewoliły całe narody, wymordowały dziesiątki milionów ludzi,  dokonały gigantycznych grabieży i ogłupiły całe społeczeństwa swoją perfidną propagandą. Czy to – Anno Domini 2021 – nie brzmi znajomo?

Obudź się, POLSKI PRZEDSIĘBIORCO

Serdecznie zapraszamy w imieniu inicjatorów Ruchu Społecznego Powszechnego Samorządu Gospodarczego na konferencję zatytułowaną „OBUDŹ SIĘ POLSKI PRZEDSIĘBIORCO” Konferencja odbędzie się 1 października (piątek) o godz. 12.00 w siedzibie NOT w Warszawie przy ul. Czackiego 3/5. Po konferencji, około godz. 14.00-14.30 planujemy przemarsz pod Ministerstwo Finansów. Prosimy o pomoc w upublicznieniu informacji o konferencji oraz zachęcenie do uczestnictwa znajomych i przyjaciół. Jacek Czauderna Andrzej Stępniewski Dariusz Grabowski

Dlaczego nie możemy dyskutować otwarcie o Polsce?

Zamieszczamy ciekawy felieton z “Warszawskiej Gazety”, który słusznie dopomina się o prawdziwą debatę o przyszłości Polski w UE. Uważamy, że postulat należy podtrzymać, poprzeć, ale też jego zakres rozszerzyć do przyszłości Polski w ogóle, bowiem trzeba wiedzieć do jakiego portu (celu) się zmierza, jak się chcemy tam dostać itd. Zatem należy dyskutować otwarcie, bez cenzury (która kwitnie w głównym nurcie mediów, oj i to jak!) o rozwoju, finansach, ustroju, systemie wyborczym, sojuszach, demografii, edukacji, gospodarce, bogactwach Polski, energetyce i wielu innych tematach (patrz nasze wcześniejsze cykle o energetyce, polityce zagranicznej, edukacyjnej, medialnej, historycznej itd.). Zapraszamy do lektury:

Żywność: kontrola skupu, zawyżanie cen, taktyka głodzenia

Wystarczy rozejrzeć się dookoła, porozmawiać z rolnikami, sadownikami, posłuchać różnych wiadomości i widać wyraźnie, że coś niepokojącego dzieje się z “rynkiem” żywności – naszym polskim, ale nie tylko. Oto mamy zasoby płodów rolnych, owoców, warzyw, których nasi rodzimi producenci nie są w stanie sprzedać, a jeżeli,to po tak niskich cenach, że to się nie kalkuluje, bo koszty wyprodukowania, zbioru i transportu mocno przewyższają cenę, którą oferują pośrednicy, a mówiąc wprost: zagraniczne firmy, które opanowały skup i w dużej części przetwórstwo rolno-spożywcze. Owe firmy sprowadzają surowce albo ze swoich krajów macierzystych, albo z krajów, które oferują owe płody dużo taniej. Jaki jest efekt?

Siłę i wielkość buduje się „od wewnątrz”, a pożytkuje na zewnątrz

Dotyczy to osoby ludzkiej, grupy ludzi, organizacji, przedsiębiorstwa, państwa, cywilizacji. Zasada ta obowiązuje zawsze i wszędzie. Jest ponadczasowa. Działanie zgodnie z nią daje stopniowo wielką moc. Ale wymaga skupienia, wytrwałości i ciężkiej pracy. Symbolem takiej struktury jest zdrowe mrowisko. Niepozorne z zewnątrz, kryje wielką budowlę, precyzyjną organizację, zapasy, siłę zjednoczonych i pracowitych żyjątek, które osiągają gigantyczną synergię. Właśnie, synergia, czyli efekt spotęgowania połączonych wysiłków ukierunkowanych na wspólny cel, wspartych dobrą komunikacją i opartych na wspólnych wartościach, jest tym, o co chodzi.

Brońmy gotówki !!!

Rozsyłajcie to wszędzie, gdzie się da: do urzędników, instytucji centralnych, znajomych, przyjaciół, klientów, kontrahentów itd.: My, obywatele jesteśmy przeciwni likwidacji gotówki. Likwidacja gotówki doprowadzi do:

Ciekawa książka dla ludzi myślących

Jest taka książeczka – “Misja” Michel’a Desmarquet’a – którą warto przeczytać. Jest to relacja z pewnej podróży, może wizja, przesłanie, przestroga. Na pewno daje do myślenia i pozwala zyskać dystans do tego, co się dzieje na Ziemi. Książka narusza różne tabu, zmienia perspektywę, daje nadzieję, a niektórych może przestraszyć. Czyta się ją z zapartym tchem. Jest odskocznią i przebłyskiem tego, co kiedyś ludzie potrafili. Polecamy gorąco! Jest też do posłuchania z audiobooka: https://www.youtube.com/watch?v=P80pTGsPC3U  

Polityka gospodarcza Polski – cz.12 – Podsumowanie

Siłę państwa i społeczeństwa buduje się od wewnątrz – poprzez silne, ale chude państwo, dobre prawo, silną gospodarkę, dobrą edukację, porządek moralny i sprawne, sprawiedliwe sądownictwo. Na wszystko trzeba pieniędzy, więc kluczowa jest gospodarka. Ktoś mi kiedyś powiedział: możesz cudować z firmą, ale najpierw musisz sprzedać i zarobić. To prawda. Zatem gospodarka to podstawa. Aby gospodarka się “kręciła”, trzeba jej dać przestrzeń, swobodę, nie wolno wkładać “kijów w szprychy” ani rzucać “kłód pod nogi”:

Polityka gospodarcza Polski – cz.11 – Podatki

Podatki są istotnym elementem prowadzenia działalności gospodarczej. Mogą porządkować rynek i obrót gospodarczy, ale mogą też rujnować i dusić przedsiębiorstwa oraz tworzyć system opresyjny i wyzyskujący ludzi. Dlatego trzeba stworzyć prosty, sprawiedliwy i wspierający rozwój przedsiębiorstw system podatkowy. Powinien się on zasadzać na prostej zasadzie, że podatki płaci się dlatego, że korzysta się ze wspólnej, ogólnospołecznej infrastruktury i zasobów lub obciąża się społeczeństwo skutkami swojej działalności. Podatki mają służyć tworzeniu dobra wspólnego i budowaniu silnego, ale odchudzonego państwa, które dba o nasze bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne, a nie jest “dojarką”, która zdziera z nas pieniądze pod byle pretekstem, aby “rząd się wyżywił”. System podatkowy powinien wspierać i motywować obywateli do aktywności przedsiębiorczej, wolontariackiej i samopomocowej w duchu solidarności i partnerskich stosunków właścicielsko-pracowniczych. System ma być prosty, precyzyjny i nie-uznaniowy, koszt poboru podatku ma nie przekraczać 1% wynikających z niego wpływów.